WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE DLA GOŁOMBIEWSKI® BY SPECTRUM MARKETING © 2018 | HYDROIZOLACJA DACHU | DOCIEPLANIE PIANĄ | OPINIE |
Wilgotny mikroklimat nad Zalewem Wiślanym stawia szczególne wymagania przed izolacją budynków. Silne wiatry powodują tu dobowe wahania poziomu wody nawet o 1,5 metra. Bliskość dużej powierzchni wody podnosi lokalną wilgotność powietrza i zwiększa ryzyko zawilgocenia więźby dachowej.
Wiatr w rejonie Zalewu Wiślanego wtłacza wilgoć do wnętrza i wychładza konstrukcję dachu. Para wodna z wnętrza domu łatwiej dociera do warstwy ocieplenia, a zewnętrzna woda deszczowa i opary przenikają przez nieszczelności starego pokrycia. Zjawiska te nasilają się zwłaszcza w okresach jesienno-zimowych.
Jako firma wykonująca termoizolacje w województwie warmińsko-mazurskim, przed aplikacją zawsze analizujemy układ wentylacyjny. Przewiewy powodują duże straty ciepła i sprzyjają kondensacji pary na chłodnych powierzchniach. Skroplona woda trwale zawilgaca drewno. Prawidłowe ocieplanie pianką PUR w Elblągu i innych nadmorskich miejscowościach wymaga bezwzględnego zachowania ciągłości przegrody termicznej. Materiał musi szczelnie przylegać do elementów konstrukcyjnych.
Do izolacji poddaszy mieszkalnych standardowo stosuje się piankę otwartokomórkową, która pozwala przegrodzie swobodnie wysychać. Piana zamkniętokomórkowa jest z kolei przeznaczona do miejsc bezpośrednio narażonych na wodę.
Pianka otwartokomórkowa charakteryzuje się oporem dyfuzyjnym na poziomie 3-4, co sprawnie odprowadza parę wodną z wnętrza domu na zewnątrz. Wymaga jednak prawidłowo ułożonej membrany dachowej i w pełni drożnej wentylacji. Z kolei piana zamkniętokomórkowa tworzy sztywną i wodoszczelną barierę. Posiada gęstszą strukturę, dlatego skutecznie izoluje termicznie już przy cieńszej warstwie. Taki wariant doskonale sprawdza się przy hydroizolacji dachów płaskich, fundamentów lub hal przemysłowych pozbawionych folii paroprzepuszczalnej. Prawidłowy dobór chemii budowlanej zależy więc od całego układu warstw dachu.
Największe ryzyko dla trwałości dachu stwarzają nieszczelności wokół kominów, przy murłacie oraz luźne, spróchniałe deskowanie. W starszych budynkach w regionie straty ciepła przez zaniedbany dach mogą sięgać nawet 30% całkowitego bilansu energetycznego budynku.
Ukryta wilgoć bez problemu gromadzi się pod deskami, co wiąże się z kilkoma konkretnymi czynnikami:
Wymienione defekty utrudniają precyzyjne ułożenie tradycyjnych materiałów izolacyjnych. Natrysk poliuretanu eliminuje problem nieszczelności, dopasowując się do każdego kształtu.
W naszej praktyce weryfikację dachu zawsze zaczynamy od pomiaru wilgotności drewna, która przed natryskiem absolutnie nie może przekraczać 15-18%. Jeśli profesjonalny wilgotnościomierz wskaże wyższy wynik, więźbę dachową trzeba najpierw dokładnie wywietrzyć i osuszyć.
Następnym krokiem jest sprawdzenie drożności szczeliny powietrznej pod samym pokryciem. Przy użyciu kamery termowizyjnej badamy całą połać, szukając najchłodniejszych punktów oznaczających ucieczkę ciepła. Oceniamy też stan folii wstępnego krycia. Taka analiza pozwala zlokalizować miejsca krytyczne. Aplikacja piany na mokre drewno lub uszkodzoną strukturę drastycznie osłabia przyczepność izolatora, zamyka wodę wewnątrz i po kilku sezonach doprowadza do gnicia nośnych belek.
Nawet 30 centymetrów grubości piany nie spełni swojej funkcji, jeśli dach pozbawiony jest swobodnego wlotu i wylotu powietrza. Zatrzymana para wodna w końcu skropli się wewnątrz przegrody.
Brak prawidłowej cyrkulacji to prosta droga do poważnych uszkodzeń. Woda uwięziona pod dachem ostatecznie zniszczy płyty gipsowo-kartonowe, wywoła widoczne wykwity pleśni na sufitach i osłabi nośność całej konstrukcji dachu. Jeśli planujesz termomodernizację starego domu jednorodzinnego, warto zlecić wcześniejszy przegląd ciesielski i dokładną ocenę wentylacji. Klientom zlecającym nam kapitalne remonty zawsze dobieramy kompleksowe rozwiązania budowlane, zaczynając od usunięcia przedmuchów, a kończąc na finalnym natrysku izolacji.
Wilgotny mikroklimat i silny wiatr zwiększają ryzyko przewiewów, kondensacji pary i zawilgocenia więźby. Skuteczność ocieplenia zależy od szczelności dachu, drożnej wentylacji oraz stanu drewna przed natryskiem. W poddaszach mieszkalnych zwykle stosuje się piankę otwartokomórkową, a zamkniętokomórkową w miejscach bardziej narażonych na wodę.
Wilgoć i wiatr zwiększają straty ciepła oraz ryzyko kondensacji pary wodnej w przegrodzie dachowej. Jeśli dach ma nieszczelności, chłodne powietrze i para łatwiej docierają do warstwy izolacji, co może prowadzić do zawilgocenia drewna i osłabienia konstrukcji.
Pianka otwartokomórkowa sprawdza się najczęściej na poddaszach mieszkalnych, ponieważ pozwala przegrodzie wysychać i dobrze współpracuje z wentylacją dachu. Pianka zamkniętokomórkowa jest lepsza tam, gdzie potrzebna jest większa odporność na wodę i sztywna, wodoszczelna bariera, na przykład w dachach płaskich lub przy hydroizolacji.
Najczęściej problemem są nieszczelności przy kominach, murłacie i obróbkach blacharskich oraz zniszczone deskowanie. Ryzyko zwiększają też zablokowane szczeliny wentylacyjne, przeciekające pokrycie i wypaczone krokwie, które przepuszczają wiatr.
Najpierw ocenia się wilgotność drewna, która nie powinna przekraczać 15-18%. Potem sprawdza się wentylację, szczelność pokrycia i miejsca mostków termicznych, często z użyciem kamery termowizyjnej. Taka kontrola pozwala wykryć ukrytą wilgoć i uniknąć zamknięcia jej w przegrodzie.
Nie, sama grubość warstwy nie wystarcza, jeśli dach ma słabą wentylację albo nieszczelności. Uwięziona para wodna może się skraplać wewnątrz przegrody, powodując pleśń, uszkodzenia płyt wykończeniowych i osłabienie więźby.